Ciągłe wypominanie wad, wyliczanie błędów czy niepowodzeń, złość, a nawet przeklinanie samego siebie w myślach – czy tak właśnie traktujesz samego siebie?

Ludzie potrafią być naprawdę samokrytyczni. Zresztą, samo bycie na skraju skali, niezależnie czy mowa o podejściu bardzo krytycznym, czy o braku jakiejkolwiek krytyki wobec siebie, jest niezdrowe. Dzisiaj jednak skupię się tylko na jednej ze stron.

W samej samokrytyce, oczywiście, nie ma nic złego, jeżeli tylko jest ona rozsądna i zgodna z prawdą. W takich okolicznościach jest ona wręcz wymagana. Problem pojawia się natomiast, gdy stajemy się tacy aż do przesady, a nawet karcimy się za każdy, popełniony błąd, który w rzeczywistości nie ma wielkiego znaczenia.

Głównym winowajcą takiej patologicznej sytuacji jest niskie poczucie wartości. Ludzie chcą przewyższyć samych siebie, tworząc nierealistyczne ideały. Oczekują od siebie zbyt wiele, nie potrafiąc racjonalnie ocenić swoich możliwości, a co za tym idzie, zderzają się z porażką, co tylko utwierdza ich w przekonaniu, że są beznadziejni.

Tak niezdrowe podejście do samego siebie, staje się nie tylko krytyką, a wręcz tyranią dla własnej osoby. Jest to nic innego, jak podawanie sobie trucizny z własnej, nieprzymuszonej woli.

Jeżeli więc zdarza Ci się krytykować siebie zbyt często i bezsensownie, zatrzymaj się i głęboko zastanów – czy rzeczywiście jesteś aż tak zły? Ja wiem, że nie i ty również powinieneś to wiedzieć. Mam nadzieję, że to wiesz.

Zamiast skupiać się wciąż na tym, co złe, przede wszystkim się chwal, za wszystko, co wyszło ci dobrze, za to, co naprawiłeś, za to, co osiągnąłeś i poświęć chwilę, aby docenić siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*