Gdy zaczyna pruszyć śnieg, w oddali słychać ciche odgłosy świątecznych melodii, gdy na każdej z witryn zauważamy uśmiechniętą postać świętego Mikołaja a od blasku kolorowych światełek sami już nie wiemy w którą stronę patrzeć, wszystko mówi nam, że nadchodzi magiczny okres świąt Bożego Narodzenia.

Wraz z tym rozpoczyna się także szalony maraton w poszukiwaniu podarunków dla najbliższych. W końcu otrzymywanie, jak i dawanie to jedna z najmilszych część świąt, to symbol dobroci i okazywanie uczucia.

Opcji jest tak wiele, wszędzie można znaleźć coś, co według nas jest idealne dla drugiej osoby. Porównujemy każdą możliwą rzecz do siebie w poszukiwaniu tego, co z pewnością ucieszy obdarowanego.

Jednak te wszystkie możliwości prezentów jakie mamy, bardzo często odwracają naszą uwagę od tego co naprawdę jest ważne. Skupiamy się na tym, co materialne, co można postawić, założyć, wykorzystać i to, oczywiście, jest miłe. Jednak gdzieś w tym świątecznym zawirowaniu, zapominamy o tym, że okazać uczucie można nie tylko poprzez coś, czego można dotknąć i wycenić, a przez samych siebie. Tak naprawdę cały sęk jest w tym, by z okazji świąt, ze wzmożoną siłą dać z siebie wszystko – zainteresowanie, swój czas czy obecność w różnych chwilach. Prezent materialny zamiast być głównym elementem naszych świąt, powinien być tylko miłym dodatkiem do tego, czym powinniśmy obdarowywać bliskich naprawdę – czyli sobą, w całej swojej okazałości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*